poniedziałek, 21 października 2013

Tom Riddle 3.0 i koszmar porannego wstawania

Z radością informujemy, że świat powoli wraca do porządku. Rząd amerykański się ustabilizował, przez Azję przeszły kolejne trzęsienia ziemi (czy co jest modne w tym sezonie) a Charlie Hunnam po prawdopodobnie najgorszym kacu w  życiu zrewidował swoje priorytety i wykonał ważny telefon do  agenta. Znowu mamy wakat na posadzie Christiana Greya i trzymamy kciuki, że znajdą kogoś kto totalnie zniszczy ten fandom. 

My jednak nie jesteśmy jeszcze w stanie wrócić do szarej, Anielicowej rzeczywistości, dlatego tym razem wrócimy do źródeł. Potterowy fandom zawsze był nam szczególnie bliski, lecz z doświadczenia wiemy co trzynastoletnie fanki potrafią zrobić z naszymi ulubionymi bohaterami.
Dzisiaj zajmiemy się ulubionym znienawidzonym motywem Toldie, czyli potomkami Voldemorta, a właściwie jednym z nich. Ma siedemnaście lat, imiona po ojcu i dziadku, średnie zdolności społeczne i duże problemy ze wstawaniem. Będą kiepskie dialogi, dojrzewający Tru Loff i niewyjaśnione historie narodzin.

Opko zanalizowały:
Toldie
Żabencja 

Adres bloga:
Tom Marvolo Riddle siedział w Pokoju Wspólnym Slytherinu. Nie miał przyjaciół.
Cholera, nikt nie chce mieć za przyjaciela pokoju wspólnego, naprawdę?
P. Wspólny nie był dziś szczególnie popularny wśród swoich równieśników. A było nie jeść tej grochówki...
Wina pokrewieństwa.
Pokój był spokrewniony z kilkoma łazienkami, co kompletnie psuło mu opinię w towarzystwie. 
Nie daj Boru, a okaże się, że korytarz na trzecim piętrze to ich zaginiony kuzyn.
  
Był synem Lorda Voldemorta. Niektórzy pytali go, czy również zakłada grupę smiercożerców.
Na poważnie? To jakby syna HItlera pytać, czy zaczął już projektować piece krematoryjne. Na zasadzie, ja rozumiem, żarty żarcikami, ale biorąc pod uwagę fakt, jak wszyscy bali się Voldemorta, nie sądzę aby ktokolwiek byłby w stanie sobie żartować w ten sposób. 
Tak z ulicy podchodzili i pytali o terminy zapisów?
   
Irytowało go to.
Czasami, gdy szedł ulicą i spotykal czarodzieja, tamten uciekał przed Tomem. Czasami mówili;
- Jestes taki podobny do ojca z wyglądu..
Też nie miał nosa?
A tak na poważnie, to według Rowling niewielu pamiętało, jak Voldemort wyglądał gdy był młody, więc fakt, że ktoś kojarzy Toma 3.0 z Czarnym Panem oznacza, że ten ktoś musi być jakoś... po siedemdziesiątce, albo Slughorn wrzucił archiwalne zdjęcia Klubu Ślimaka na Twittera.

 Masz zamiar iśc w jego ślady?
 Czy planujesz w tym tygodniu jakieś masowe mordy na mugolach, Tom?
 - chłopiec wtedy albo wzruszał ramionami, albo udawał, że nie słyszy i szedl dalej.
 W sensie, że takie pytania zadawali mu randomowo spotkani na ulicy ludzie? Wśród czarodziejów chyba wymarł ostatnio instynkt samozachowawczy. 
Choc tego nie chciał- ludzie mieli rację. Tom Junior wyglądał dokładnie jak ojciec w jego wieku. Nawet dzieciństwo mieli podobne. Sierociniec. Najgorsze miejsce na świecie. 
Afrykańska wioska po pacyfikacji nawet się nie umywa.

Nawet więzienie się z nim nie równa, bo do niego trafia się z własnej winy.
Był bardzo wczesny ranek, więc Pokój Wspólny był pusty. On jednak nie mógl spac. Dręczyły go koszmary w których stawał się taki jak ojciec. Nie był dobrym dzieckiem, ale widział jakie szkody wyrządził Ojciec.
O stary, nie polecałabym zasadzania się na samego Jahwe.

Minęły lata od jego ,Wielkości’,
Cudzysłów - robisz to źle.
Nawet bardzo, bo nie sądzę, że tylko mój spaczony umysł odczytał to jako Czarnego Pana problemy z erekcją.
   
jednak niektórych błędów nie da się naprawic.
Wszyscy się zastanawiali jak Czarny Pan mógl zostac ojcem.
Tak, jestem pewna, że pierwszym pytaniem jakie zadawali sobie ludzie było "Ciekawe czy jak go wyhumpam, to dziecko będzie miało mój nos czy jego brak?"
Ktoś mu podpowiedział, że swego czasu modne były narodziny z dziewicy.

On zginął 17 lat temu, a jego syn jest wlaśnie 17- letni.
W ostatnich dniach Vldemort widocznie nie marnował czasu. 
Z tego wynika, że mamy 2015 (sic!) rok, skoro bitwa o Hogwart miała miejsce w 1998 roku. Szczęśliwcy pamiętający młodego Voldka są w takim razie koło dziewięćdziesiątki, a nie każdy jest wszak tak jurny jak nasz Albus.
Wyjaśnienie; Gdy Voldemort został unicestwiony, mały Tom miał zaledwie kilka miesięcy…
Poprawne wyjaśnienie: kiedy Voldemort  został unicestwiony, mały Tom prawdopodobnie nadawał się jeszcze do aborcji.    
                                                                                 ***
Był środek jesieni. Noc. Kobieta w czarnej pelerynie szła przez zaniedbany park, okalający stary- na pozór opuszczony- dom.
Zajebistość domu sprawiła, że to nie on stał w parku, lecz park go okalał.
     
Opadłe liscie szeleściły pod jej stopami.
Zegar na odległej wieży ratuszowej wybił północ. Kobieta przyspieszyła krok.
Tak przyspieszyła, że jej urwało od końcówki.

Zapukała do drzwi domu.
Po chwili otworzył jej ON.
Nie wiedziałam, że ropa teraz może otwierać drzwi. Wiedziałam, że warto kupić benzyniaka, bezołowiowa takich numerów nie robi.
Albo ropa, albo... ON!



Czarny Pan. Nie zdawał się zdziwiony jej wizytą.
W rzeczywistosci- spodziewał się jej przyjścia.
Biggest plot twist of them all!

- Czego chcesz?- warknął, mimo, że doskonale znał odpowiedź
Ale musiał trzymać poziom, bo jeszcze ktoś by zobaczył, że jest miły dla ludzi i jego renoma na dzielni by podupadła.

Kobieta wyjęla spod peleryny sredniej wielkości zawiniątko.
Tom Riddle Senior przyjął ,podarunek’.
- Jak się nazywa?- zapytał kobietę
Koka, dwa kilo.

- Tom Marvolo Riddle…Junior- odparła nieśmiało.
Oryginalność w tej rodzinie umarła wraz z poprzednim ogrodnikiem. Poza tym, naturalnie wszyscy wiedzą, jak Voldemort miał na imię. Nawet drugie, bo jak wiadomo, wszystko można było przeczytać na jego profilu na fejsie.
Ta cała akcja ze zdobywaniem wspomnień i oglądaniem ich w myślodsiewni to tylko dla picu była, Dumbel po prostu obserwował jego zmiany statusów.

Voldemort z poczatku był zdziwiony wyborem imienia ich potomka, lecz szybko się opanował.
Jak to zdziwiony? Trzeci dzieciak o tym imieniu w przeciągu stulecia. Jakby go nazwała Johnny, to byśmy się dopiero zdziwili. 
Johnny Riddle, brzmi nieźle, jak się doda "...i marsjańskie pająki" będziemy mieli bestseller.

- Dobrze. Bedzie miał dobrą opiekę.
Będę go codziennie tulił i opowiadał bajki o kucyponkach, żeby miał dobre sny. 

A teraz wynocha!
Taaa, my tu pitu pitu, a ja muszę zgrywać twardziela. 
Kobieta w czerni znikneła z cichym pyknieciem.
Bo przyjść musiała na piechtę, ale z powrotem może się spokojnie aportować. 
Aportować się może tylko po północy, wtedy kończą się ładować baterie w personalnym mhroku.

– Angelo! Zaopiekuj się nim!- zawołał Lord.
Angelo? Od Angeliny, z tych Angelin Johnson? Czy może ukrywa się pod tym imieniem jakiś gorący latynoski przemytnik koki kochanek?
Stawiam na latynoskiego kochanka, który dorabia na drugi etat zajmując się dziećmi panów ciemności.

Stary Riddle wiedział, że Potter ma szanse go pokonac,
Nie wiem dlaczego Potter miałby się zasadzać na Angela, ale mam nadzieję, że Lily o tym nie wiedziała.

 więc za pomoca magii spłodził w tamtej kobiecie syna, wyglądającego jak Tom Riddle Senior w jego wieku.
Użył zapewne specjalnej różdżki inseminacji.
To musi być niezła czarna magia, skoro był w stanie dokładnie wybrać sobie dominujące geny. 

 Miał go przypominac nie tylko z wyglądy, ale też z charakteru i w umiejetnościach.
 Zrobił to, bo miał nadzieję stworzyć idealną drużynę pływania synchronicznego. 
Jego syn miał byc dokładnie taki jak on. Nie przewidział jednak, że mały Tom przez 9 miesięcy przebywając w brzuchu matki, nabrał kilka jej cech.
Z całego materiału genetycznego przekazanego przez matkę uaktywniły się tylko te geny odpowiadające za jędrne cycuszki.
I tylko dlatego, że siedział w jej brzuchu przez dziewięć miesięcy. Gdyby był wcześniakiem sprawa nie była aż tak poważna. 
  
Kilka miesiecy po tym zdarzeniu Voldemort umarł.
Niektórzy nie są w stanie znieść obowiązków rodzicielskich. 

 Nie będąc pod jego rozkazami- Smierciozercy- podrzucili malego Toma pod drzwi sierocińca.
A Angela czy tam Gorący Angelo nie miał nic do gadania. Prawdopodobnie był zbyt zajęty wcieraniem żelu we włosy.

 Tam też chłopiec spedził niecałe 11 lat. Potem odwiedziła go Hermiona Granger- Weasley i wytłumaczyła mu, ze jest czarodziejem.
Odwiedziła go, przynosząc ze sobą kruche ciasteczka. A potem stosownie upomniała go za niewłaściwe użycie czarów, bo co innego miała robić Hermiona, pracująca w Departamencie Przestrzegania Prawa. 

Jak sie dowiedział potem, jego ojciec miał niesamowicie podobną przeszłośc.
Jego matka też usidliła ojca, aby się w niej zakochał?

                                                                                  ***
Siedemnastoletni już Tom o swojej przeszłości i narodzinach dowiedział się od Angeli.
Czekaj, czekaj... W sensie, że przez te sześć lat w Hogwarcie nikt ani słowem mu nie wspomniał o tej całej akcji bycia synem najstraszniejszego czarodzieja w historii? 

 Tej samej której Voldemort zlecił zajecie się dzieckiem.
A jednak to ona. Ale niezależnie od płci, i tak musiała bardzo długo wcierać ten żel, skoro zainteresowała się wychowankiem dopiero po siedemnastu latach.

Dowiedziała się, że syn jej dawnego Pana uczeszcza do Hogwartu i wysłała do prof. Weasley list, w którym opowiedziala jej o wszystkim, i poprosiła o spotkanie z małym Tomem.
Cienkie pensje chyba wypłacają w tym Ministerstwie, skoro Hermiona wzięła sobie drugi etat.
Ministerstwo wydało całą kasę z budżetu na pensje dla sekretarek.

Hermiona się zgodziła,
"Szanowna pani, byłam opiekunką syna Czarnego Pana, czy mogę się z nim spotkać i opowiedzieć mu ze szczegółami okoliczności jego przyjścia na świat i ewentualnie zasiać w nim ziarno pragnienia pójścia w ślady ojca?"
"OK."

 i Angela kilka dni potem opowiedziała chłopcu historię narodzin.
- I wtedy pojawiły się pierwsze skurcze...
Tom był bardzo mało uświadomionym seksualnie nastolatkiem. Wiele się w Hogwarcie zmieniło od czasów Dumbledore'a. 

Młody syn Voldemorta postanowił nigdy nie pójśc w ślady ojca.
Będąc starym synem zaczął się nieco wahać.

To zdarzyło się 4 lata temu.
Teraz prawie dorosłego już Toma nękały okropne koszmary.
Do pokoju zaczeli schodzic się inni  rytm, i szalizgoni.
Niektórzy byli jedynie owinięci w szaliki, inni wymachiwali nimi krzycząc "Do booooju, do boooju".

 Kilku przywitało się z Riddle’ yem,
A co tu robi Ridley Scott? Kręci sequel Prometeusza w realiach Hogwartu?

lecz większośc omineła go jak najszerszym łukiem…
Młody ,Voldemort’ przyzwyczaił sie do tego typu traktowania,
Dlaczego Voldemort jest w pseudo cudzysłowie? Czy to sarkazm?

 i nie zwrócil na nich wszystkich większej uwagi.
                                                                               ***
Z sypialni dziewcząt wyszła ubrana w szkolną szatę, czarnowłosa dziewczyna o bladej cerze.
Przywitała się z kilkoma kolegami, i zaczęla przeczesywac wzrokiem Pokój Wspólny. Znalazła.
Wesz i jeden siwy włos. Pogłębiło to smutek Pokoju Wspólnego, który wciąż nie miał przyjaciół.

Siedział w najciemniejszym kącie Pokoju, głęboko zamyślony.
Jej serce zaczęło szybciej bic. Kochała tego chłopca. Sama nie wiedziała czemu. może dlatego, ze sama nie była lubiana?
To jest bez sensu, spłodzicie tylko więcej dzieci, których tym bardziej nikt nie będzie lubił.

A może pociągała ja przeszłośc, o której nikomu nie chciał powiedziec? A może zastanawiała się, czy będzie taki jak ojciec, o którym wszyscy pamiętali..? Nie wiedziała. Jednak, na każdą mysl o Tomie jej serce gubiło rytm, i szaleńczo waliło.
Stawiam kufel czegoś dobrego, że to córka Bellatrix z dominującym allelem fangirlizmu.

Nie. Nie odważy się. Nie odedzwie się do niego. Głos będzie jej drżał. Nie ośmieszy się.
A jednak musiała. Znała go od 7 lat, a prawe wogóle z nim nie rozmawiała. Własnie, przez ten drżący głos.
Yyy... to skąd wiedziała, że rozmawiając z nim zadrży jej głos? Trenowała przed lustrem przez ostatnie siedem lat?

- Cześc, Tom.
                                                                            ***
Z zamyślenia wyrwał go damski głos. Uniósł głowe. Zobaczył dziewczynę o szarym, mocnym spojrzeniu, i czarnych włosach. Delaila Snape.
...Nic to, kufel zatrzymam dla siebie. Widać Snape też uległ przedśmiertnemu pragnieniu, by ukręcić spiżowy pomnik swoim genom. Pytanie tylko, z kim.
Wydaje mi się, że w ostatniej książce Rowling pominęła kilka znaczących scen...

Najzdolniejsza w klasie z eliksirów. Nic dziwnego.


 Jej ojciec- Severus Snape- Był Księciem Eliksirów.
 A jak wiadomo, umiejętności są całkowicie dziedziczne. Moje dzieci będą w stanie rozpoznać odcinek Supernatural jedynie za pomocą zdjęcia włosów Sama.
- Witaj Delailo- odpowiedział na przywitanie. Jej jako pierwszej.
Jej odpowiedział jako pierwszej? Ile osób witało się z nim jednocześnie?

- Znów tak wcześnie wstałeś?- usłyszał.
Ktoś jednak zauważył.
Stała za winklem od pół godziny, stąd wiedziała, że Tom siedzi tam od dłuższego czasu. 

 A miał nadzieję, że uniknie pytań czemu tak się dzieje. Nie miał ochoty opowiadac o koszmarze.
- Nie- skłamał.
W ogóle się nie kładłem, lolo.
                                                                          ***
,Nie powinnam była pytac. To może byc dla niego trudny temat’- skarciła się w myślach.
Wczesne wstawanie - trudny temat dla nastolatków od 2015 roku.
   
Nie zauwazyla jednak na jego twarzy oznak gniewu. Bardziej widzac było smutek i zmęczenie.
- Rozumiem. To dobrze, bo tak wczesne wstawanie jest meczące- palnęła, nie zastanawiając się.
Najlepszy. Dialog. Na. Świecie.

- Dla kogo?- zapytał wyraźnie zainteresowany
Na przykład dla rekruta, który wstaje o 5.30, ma 10 minut na względne ogarnięcie, a potem musi przebiec trzy kilometry niezależnie od pogody.
Taka była riposta mojego taty, gdy jęczałam, że muszę wstać na zajęcia o ósmej.

- Kogo może męczyc moje wczesne wstawanie? Budzę kogoś?
Dude, ale ty się tak nie przejmuj. Może i nie masz przyjaciół, ale jeśli nie budzisz nikogo zbyt głośno bijącym sercem jak w poprzedniej analizie, jest okej.

- Nie! Nie, skądże. To może byc męczące dla Ciebie.- wyjaśniła szybko.
- Ah. No tak. Czasami bywa męczace, ale można się przyzwyczaic- odparł optymistycznie.
Mam nadzieję, że bystrości Tom nie odziedziczył po ojcu, bo w takim przypadku siedem tomów Harry'ego Pottera wydaje się przesadzone. 

- Nie wątpię.
, Coś się ta rozmowa nie klei.
No shit, Sherlock.

 A tak chciałam, dowiedziec się czegoś o nim’- pomyślała ze smutkiem.
Jak to, dowiedziałaś się, że pomimo tego, że jego wczesne wstawanie go męczy, jest w stanie się do tego przyzwyczaić. Co oznacza, że jest dobrze przystosowanym nastolatkiem. 
- Wybacz, ale muszę iśc. Przed lekcjami chciałbym jeszcze coś zjeśc- powiedział Tom, wyrywając ją z zamyślenia.
- Może ci towarzyszyc?- zapytała z nadzieja w głosie.
- Nie trzeba. Myśle, ze sam trafię.- zbył ją i popedził do wyjścia z Pokoju Wspólnego.
...No i masz odpowiedź, dlaczego nikt cię nie lubi. 
                                                                                    ***
   , Może trochę nieładnie zrobiłem, pozbywając się jej, ale nie mogłem dłuzej o tym rozmawiac. Jeszcze nie,
Nie mógł dłużej rozmawiać o porannym wstawaniu? 
Dla niektórych to bardzo ciężki temat. Szczególnie dla tak delikatnych chłopców, którzy większość swoich cech odziedziczyli po morderczym ojcu. 

Widział nadzieję w oczach dziewczyny, i wyrzuty sumienia podwoily się.
   Po śniadaniu w Wielkiej Sali, przy stole Slytherinu Riddle popędził na lekcje.
   Pędził na lekcje przy stole Slytherinu? Czy to jakiś slang?
********************
Mam nadzieję, ze chociaż troche wam się podobało. Wstęp marny i nudny, ale starałam się ^^
Resztki mojego sumienia może i miałyby coś do powiedzenia, ale jeśli sama określiłaś swoje własne dzieuo jako marne i nudne, a i tak wrzucasz je do sieci...
No bo to jest taki krzyk o pomoc. Tym tekstem AŁtorka nie daje ci wyboru, musisz podnieść ją na duchu i powiedzieć, że to co pisze jest niesamowite. Z komentarzy widać, że większość czytelników połknęło przynętę. 

5 komentarzy:

  1. O,jest analiza, jak fajnie!

    ...terminy zapisów,wymarł ostatnio instynkt samozachowawczy,profile na fejsie-to było bardzo dobre!

    Moje dzieci będą w stanie rozpoznać odcinek Supernatural jedynie za pomocą zdjęcia włosów Sama -ale to najlepsze!

    Chomik



    OdpowiedzUsuń
  2. Super analiza, wiecie jak zrobić ludziom dzień ^^
    A nazwę "Johnny Riddle i marsjańskie pająki" trzeba zaklepać :D

    Zelaznostopy

    OdpowiedzUsuń
  3. HAHAHAHAHAHA
    Nie no, przyznam, że mi poprawiłyście humor, a ostatnimi czasy to wyzwanie. Błagam, kontynuujcie tę historię! Kocham analizy potterowskie, lecz nigdzie nie ma niczego nowego.
    Analiza świetna (no surprise here), ale mnie zastanawia jak to robicie, że zawsze wspominacie o czymś, co dopiero miałam na lekcjach? Serio, uczę się właśnie o allelach dominujących i recesywnych, a tu proszę - pojawiają się w kolejnej jakże cudownej analizie. To już chyba 10 raz się tak zdarza :P
    W każdym razie, czekam z niecierpliwością na następlną analizę, oby z fandomu HP :)
    Bezka

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie, właśnie, takie pytanko kontrolne, jak często pojawiają się nowe analki u was? Bo chcę wiedzieć kiedy mam z niecierpliwością wyczekiwać jakiegoś dnia, a kiedy mogę was otwarcie besztać za opóźnienia :D

    Zelaznostopy

    OdpowiedzUsuń
  5. "A jak wiadomo umiejętności są całkowicie dziedziczne. Moje dzieci będą w stanie rozpoznać odcinek Supernatural jedynie za pomocą zdjęcia włosów Sama."
    Mam propozycję, spiknijmy dzieci, to nasze wnuki będą Samem i Deanem !

    OdpowiedzUsuń